Wypadek? Kto jest odpowiedzialny za szkodę?

Jedną ze spraw, w których poszkodowani lub ich najbliżsi mogą domagać się odszkodowania, lub zadośćuczynienia są sprawy, w których doszło do wypadku. W dzisiejszym artykule omówię utonięcie.

Utonięcierodzaj uduszenia gwałtownego, do którego dochodzi na skutek zablokowania dróg oddechowych płynem, najczęściej wodą.

Proces tonięcia zazwyczaj nie przekracza 3–5 minut i podzielony jest na cztery tzw. okresy tonięcia. Czas ten może ulec wydłużeniu, jeśli tonący kilkukrotnie wynurzał się na powierzchnię, lub skróceniu, jeśli aspiracja płynu jest przyczyną rozpoczęcia procesu tonięcia (ofiara nie zaczerpnęła powietrza przed znalezieniem się pod powierzchnią).

Tzw. typowe tonięcie składa się z następujących etapów:

  1. Okres oporu – polega on na świadomym wstrzymaniu oddechu. W trakcie tego okresu dochodzi do zużycia tlenu, a we krwi rośnie stężenie dwutlenku węgla. Trwa około 30 sekund do 1 minuty.
  2. Okres wydatnych ruchów oddechowych – w odpowiedzi na zwiększenie stężenia dwutlenku węgla we krwi ofiara próbuje zaczerpnąć powietrza. Do dróg oddechowych i żołądka dostaje się płyn lub płyn z powietrzem. Trwa około 60–150 sekund.
  3. Okres drgawkowy (zamartwiczy) – okres, w którym pojawiają się drgawki toniczno-kloniczne i jest on wyrazem przekroczenia progu tolerancji mózgu na niedotlenienie. Trwa 1–1,5 minuty.
  4. Okres oddechów końcowych – następują w nim prężenia ciała i krótkie wdechy. Trwa około 30–60 sekund. Okres ten kończy się zgonem.

Z jednej strony w wielu źródłach znajdziemy informację, że utonięcie zajmuje  na liście przyczyn śmiertelnych wypadków wśród dzieci do lat 15 jedno z najwyższych miejsc. Z drugiej jednak strony patrząc na statystyki Policji w 2016 r., utonęło 11 dzieci w wieku do lat 7, 5 dzieci w wieku 8-14 lat oraz 20 dzieci w wieku 15-18 lat. Biorąc pod uwagę ogólną liczbę utonięć tj. 504 osoby to niewiele (najwięcej, bo aż 241 osób stanowią osoby powyżej 50 roku życia), jednak dla rodziny i najbliższych dziecka to nie jest żadne pocieszenie.

Tak szczegółowych statystyk uratowanych dzieci nikt nie prowadzi, bo nie każde tonięcie kończy się śmiercią. Część z tonących dzieci udaje się uratować. Nie zawsze jednak możemy mówić o szczęśliwym zakończeniu. Często takie uratowane dziecko (bądź dorosły) nie jest już tą samą osobą i nie mam tu na myśli zmian w psychice skutkujących lękiem przed wodą, lecz zmianami zdecydowanie dalej idącymi, wynikającymi z niedotlenienia mózgu u takiej odratowanej osoby tj. upośledzeniem umysłowym, porażeniem ośrodka ruchu itd.

A jak to wygląda z prawnego punktu widzenia?

W niniejszym artykule skupię się wyłącznie na odpowiedzialności cywilnej. Spośród wielu źródeł odpowiedzialności na gruncie spraw, których przedmiotem jest utonięcie, wyróżnić można przede wszystkim:

  • Odpowiedzialność na zasadzie winy (art. 415 kc.)
  • Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład (435 kc.)

Można domagać się odszkodowania za wszystkie poniesione z tytułu powstałej szkody koszty np. koszty leczenia, przystosowania do innego zawodu itp., a jeżeli poszkodowany zmarł, to odszkodowania domagać się mogą członkowie jego najbliższej rodziny, jeżeli wskutek śmierci poszkodowanego nastąpiło pogorszenie ich sytuacji życiowej. 

Można domagać się również zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, którego dochodzić może zarówno sam poszkodowany, jak i jego najbliżsi członkowie rodziny, jeżeli zmarł.

Kolejnym rodzajem świadczenia pieniężnego, które poszkodowany lub jego najbliżsi mogą otrzymać, jest renta.

Żadne pieniądze nie zrekompensują poszkodowanym doznanych cierpień, tym bardziej nie przywrócą życia, ale często są w stanie przynajmniej podnieść komfort życia szczególnie w sytuacji, gdy poszkodowany przeżył i jego rehabilitacja oraz koszty przystosowania mieszkania, domu, przygotowania do nowego zawodu, konieczności zapewnienia poszkodowanemu opieki wymaga olbrzymich nakładów pieniężnych przy jednoczesnym braku możliwości ich samodzielnego uzyskania.

Pierwsze pytanie, które nam się nasuwa, brzmi — kto jest odpowiedzialny? Kogo mamy pozwać za śmierć lub uszczerbek na zdrowiu naszego najbliższego, który utonął?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba poznać okoliczności danej sprawy. 

Przykładowo można podać organizatora wycieczki szkolnej, który nie dopełnił w sposób należyty obowiązku zapewnienia dziecku bezpieczeństwa podczas jej trwania, podmiot odpowiedzialny za teren, na którym jest zbiornik wodny, w którym doszło do utonięcia, jeżeli był niewłaściwie zabezpieczony, nie oznaczony, właściciel basenu, kąpieliska.

Jak już ustalimy, kto jest odpowiedzialny za szkodę, pozostanie nam wykazanie, że pomiędzy zdarzeniem (utonięcie) a szkodą (śmierć lub uszczerbek na zdrowiu) istnieje związek przyczynowy. Jest to niezbędny warunek przypisania komukolwiek odpowiedzialności za jego działanie bądź zaniechanie.

Należy tu pamiętać, że zgodnie z jedną z podstawowych zasad prawa cywilnego ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Czyli w omawianym przypadku sprawy o utonięcie poszkodowany lub jego najbliżsi mają obowiązek udowodnienia powstałej szkody, jej rozmiarów, wskazania podmiotu odpowiedzialnego za powstanie szkody oraz wykazania związku przyczynowego.

W miejscach publicznych, na basenach, w różnego rodzaju obiektach często możemy spotkać się z tabliczkami w stylu „za bezpieczeństwo dzieci odpowiadają ich rodzice lub opiekunowie prawni, obiekt nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody”. Takie tabliczki nie są równoznaczne ze zgodą poszkodowanego lub jego najbliższych na zezwolenie przez taki obiekt na naruszenie ich dóbr prawnie chronionych i nie jest równoznaczne z akceptacją ewentualnych konsekwencji tych naruszeń w postaci szkody. Inaczej mówiąc, są to puste zwroty i z prawnego punktu widzenia nie zwalniają obiektu z odpowiedzialności za utonięcie.

Wyobrażając sobie utonięcie, myślimy o basenie, kąpieliskach, morzu, jeziorach, rzekach. Zapominamy o innych zbiornikach wodnych takich jak sadzawki, oczka wodne, fontanny itp. A do wielu utopień dzieci dochodzi właśnie w takich z pozoru niewinnych sadzawkach.

Jako przykład można podać gospodarstwo ogrodnicze, na którego terenie znajduje się niezabezpieczony basen służący do podlewania roślin, do którego wpada dziecko jednego z pracowników, które przebywało na terenie ogrodnictwa za zgodą właścicieli.

W podanym przykładzie dziecko udało się uratować, ale stwierdzono stan po utonięciu, niewydolność wielonarządową, ARDS, zespół rozsianego krzepnięcia śródnaczyniowego, zespół uogólnionej reakcji zapalnej, odmę opłucnową, śródpiersiową i podskórną, stan po tracheotomii, zapalnie płuc, przewlekłą niewydolność oddechową i encefalopatię pourazową.

Pomimo leczenia i rehabilitacji występują: otępienie ciężkie z całkowitą zależnością od osób trzecich w przebiegu encefalopatii, niedotleniowo-niedokrwiennej na skutek utonięcia, afazja całkowita, porażenie spastyczne czterokończynowe, uszkodzenia w zakresie nerwów językowo – gardłowego i błędnego upośledzające połykanie i wentylację. Powrót do zdrowia jest praktycznie niemożliwy. Wymaga on stałej opieki osób trzecich przez 24 godziny na dobę. Poszkodowany jest osobą leżącą, bez kontaktu słownego, wodzi jedynie oczyma za przedmiotami. Jego oddech jest wspomagany przez aparat Oxygena 3A-W. Karmiony jest przez PEG-gastrosomię. Występują u niego zaburzenia zwieraczy, w związku z czym kał i mocz oddaje bezwiednie. Znajduje się w przymusowym ułożeniu na boku, kończyny górne i dolne są w zgięciu z przykurczami. Staw biodrowy wykazuje silną reakcję bólową przy próbie ruchów biernych. Napięcie mięśniowe jest wzmożone, odruchy głębokie są trudne do wywołania. Występują zaniki mięśniowe i skrzywienie kręgosłupa, dodatni objaw Babińskiego, zaburzenia przełyku i wentylacji. W drzewie oskrzelowym poszkodowanego zalega wydzielina, co wymaga wielokrotnego odśluzowywania. Przez cztery lat od wypadku jego stan nie uległ poprawie. Rokowania na przyszłość są niepomyślne.

Sąd orzekający w tejże sprawie uznał, że właściciele ponoszą odpowiedzialność za rozstrój zdrowia doznany przez poszkodowanego i zasądził odszkodowanie w odpowiedniej wysokości oraz rentę.

Powyższy przykład ma na celu zobrazowanie, że nie każde uratowanie osoby, która utonęła, ma szczęśliwe zakończenie i jak daleko idące powikłania są z tym związane, ma pokazać, jak różne mogą być miejsca, w których dochodzi do utonięcia oraz jak szeroki i zaskakujący może być krąg podmiotów odpowiedzialnych za powstałą szkodę.

Bibliografia:

  • Statystyki Policji
  • Wikipedia
  • Komentarz A. Kidyby
  • Portal Orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Katowicach