Zgoda na leczenie

Oglądając filmy, szczególnie te amerykańskie nabieramy przekonania, że kiedy np. wskutek wypadku stracimy przytomność i będziemy w stanie agonalnym, lekarz zapyta naszych bliskich czy wyrażają zgodę na określone leczenie. Niektórzy nawet panicznie boją się takiej sytuacji, w której będą musieli podjąć taką decyzję; ale czy aby na pewno tak jest?

Zgodnie z art. 31 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty lekarz powinien udzielać pacjentowi kompleksowej informacji o stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu, czyli w skrócie powinien podzielić się z pacjentem wiedzą, jaką dysponuje, aby pacjent miał realny wpływ na kierunek leczenia. Pacjent oczywiście może decydować o zakresie informacji, których powinien mu udzielić lekarz i jeżeli uzna, że z jakichś powodów nie jest zainteresowany otrzymywaniem niektórych informacji, lekarz jest w tym zakresie związany jego decyzją. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy rokowania co do pacjenta są niepomyślne, a lekarz zdecyduje, że dla dobra pacjenta lepiej będzie ograniczyć przekazywane mu informacje – mogą one spowodować jeszcze więcej szkód dla pacjenta np. załamanie nerwowe oraz poddanie się pacjenta w walce z chorobą spowodowane utratą nadziei na poprawę i wyleczenie, jego poważne cierpienie. Jednak na żądanie pacjenta niezależnie od swojego przekonania lekarz ma obowiązek udzielić mu pełnej informacji.

Dochodząc do sedna problemu – zakres i sposób informacji, którą lekarz przekazuje pacjentowi, ma kluczowe znaczenie – na podstawie przekazanych mu informacji, pacjent będzie podejmował decyzje związane z procesem jego leczenia, w tym będzie wyrażał zgodę na zabiegi lecznicze. Zatem zgoda udzielona na podstawie informacji niepełnych, nieprawidłowych lub przekazanych w niewłaściwy sposób będzie nieskuteczna, a zachowanie lekarza działającego na podstawie takiej zgody będzie zachowaniem bezprawnym. Należy tu jednak wyraźnie zaznaczyć, że na lekarzu ciąży obowiązek przekazywania pacjentowi informacji zrozumiałych, tylko na podstawie takich informacji pacjent będzie mógł świadomie brać udział w procesie leczenia. Pacjent musi być świadomy, a przekazywanie informacji powinno być dostosowane do danego pacjenta. Nie da się stworzyć jednego wzorca pacjenta i przekazywać informacji według szablonu, każdy pacjent jest inny, zdolności intelektualne i percepcyjne każdego pacjenta są inne, zdolności te mogą ulec zniekształceniu ze względu na towarzyszące pacjentom emocje w zależności od sytuacji – czy będą to czynności, które mają na celu polepszenie stanu zdrowia, czy też czynności, które mają uratować życie pacjenta. Przekazywana informacja powinna być zatem dostosowana do danego pacjenta i danej sytuacji. Informacja ma być podana pacjentowi w sposób przystępny, aby umożliwić pacjentowi podjęcie świadomej zgody na zabieg.

Kiedy możliwe jest zastosowanie konkurencyjnych metod leczenia, pacjent powinien być poinformowany o wszystkich metodach wraz ze wskazaniem możliwych konsekwencji i ryzyk płynących z zastosowania każdej z metod.

Stopień szczegółowości przekazywanych informacji zależy od charakteru zabiegu, któremu miałby poddać się pacjent. W przypadku zabiegów ratujących życie lub zdrowie zakres tych informacji będzie zdecydowanie mniejszy niż w przypadku zabiegów o charakterze estetycznym, gdzie wymaga się pełnej i szczegółowej informacji co do możliwych ich konsekwencji, przy czym, co często nam umyka, nie jest konieczne wymienianie wszystkich możliwych konsekwencji zabiegu.

Wokół tematów okołoaborcyjnych narosło wiele mitów. Faktem jest, że lekarz nie może ograniczyć informacji ze względu na swoje przekonania światopoglądowe, tzw. klauzulę sumienia, która upoważnia lekarza do powstrzymania się od udzielenia świadczenia zdrowotnego, jednakże nie może być podstawą do blokowania informacji pacjentowi. Na wspomnianym przykładzie aborcji oznacza to, że po przeprowadzeniu badania prenatalnego lekarz nie ma prawa zataić wiedzy przed pacjentką np. gdy okazało się, że płód ma wady, które kwalifikują go do dokonania takiego zabiegu, mimo że ma prawo odmówić przeprowadzenia samego zabiegu aborcji.

Naruszenie przez lekarza obowiązku prawidłowego poinformowania pacjenta może skutkować jego odpowiedzialnością zawodową, a także odpowiedzialnością odszkodowawczą z tytułu czynu niedozwolonego. Skutki nieprawidłowego poinformowania pacjenta są nierzadko niezwykle doniosłe w skutkach, prowadząc niejednokrotnie do śmierci czy ciężkiego kalectwa. Jako przykład można podać wskazania po zabiegowe, które są często bagatelizowane – dla lekarzy oczywiste, przekazywane pacjentom ustnie, w pośpiechu, w sposób lakoniczny, przez pacjentów równie szybko zapominane, przekręcane – a pewne normalne aktywności po niektórych wydawałoby się standardowych zabiegach, mogą być w skutkach tragiczne.

Co ciekawe w razie wątpliwości (najczęściej pojawiają się one już na drodze sądowej) to lekarz musi udowodnić, że dopełnił swojego obowiązku udzielenia pacjentowi pełnej informacji.

Należy również pamiętać, że zgoda pacjenta udzielona w wyniku naruszenia przez lekarza obowiązku prawidłowego poinformowania pacjenta jest nieskuteczna. Oznacza to, że lekarz może ponosić odpowiedzialność karną za wykonanie zabiegu bez zgody pacjenta.

I tu powoli dochodzimy do odpowiedzi na postawione na początku pytanie – czy kiedykolwiek będziemy musieli stanąć przed koniecznością wyboru sposobu leczenia naszych bliskich?

Możecie odetchnąć z ulgą – jeżeli Wasz bliski mający więcej niż 16 lat, leżący nieprzytomnie na stole operacyjnym nie upoważnił Was wcześniej do czerpania informacji o stanie jego zdrowia, nie macie prawa podjąć żadnej decyzji za niego, niestety nie macie również prawa do szczegółowych informacji o jego stanie zdrowia.

Lekarz, udzielając informacji osobie do tego niepowołanej, będzie naruszał tajemnicę lekarską i narażał się na odpowiedzialność.

W przypadkach nagłych ma on pełną swobodę w decydowaniu co dla danego pacjenta będzie najlepsze niezależnie od woli jego bliskich. Wiąże się to z ogromną odpowiedzialnością, ale również z poczuciem swobody w zakresie decyzyjnym.

* Do opracowania powyższego tekstu został wykorzystany komentarz do ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty pod red. M. Kopeć.